Zakładki:
A w snach wracam...
Poetycko
W przyszłość zajrzeć
Zaglądam ukradkiem
|
niedziela, 24 lipca 2011
Głowę chyląc...
Ofiarom... [*]
Myśli jak fiordy dziś potargane w minucie ciszy przystają nagle
na widok ciał niewinnych ludzi dryfujących po wodzie bezwładnie-
przez te kule z pistoletu co się we włosy im wplotły bezładnie.
Dziewięćdziesiąt trzy świece pamięci płonie w mych oczach słono
bezradnie...
niedziela, 10 lipca 2011
ODLOT
W milczeniu słucham- bezsilnie jak się z hukiem rozdziera coraz szybciej targane powietrze
i coraz szersze zatacza kręgi.
W skupieniu czekam- bezradnie jak coraz wyżej się wznosi przeciw wszelkim prawom
i podniebny obiera szlak.
Twarz ukrywam w mokrych dłoniach gdy okrutnym rykiem silników znów nam niebo tnie na pół
metalowy ptak.
sobota, 09 października 2010
W Dniu Urodzin- Bratu, co miał serce słodsze od miodu- dedykuję
Wtedy, w dniu Twych ostatnich urodzin, pamiętasz?
W każdej kawiarni na rogu aż do znudzenia kawa z szarlotką.
W kawiarni wspomnień na rogu dziś tylko łzy mi podają na słodko...
piątek, 08 października 2010
"Blizny"
Co dnia nieprzerwanie próbuję pięć lat jak pięć kolców wyrwać z pamięci koniecznie. Co dnia nieustannie się staram pięciu palców odbitych blizny maskować na twarzy tak bezskutecznie...
Dziś mija pięć lat od mojego wyjazdu do Anglii. Smutno okrutnie i to wszystko co można napisać. Każdy moment tego dnia wraca tak bardzo. Każda chwila rozdziera na kawałki. Zadziwiające ile ludzka pamięć jest w stanie pomieścić szczegółów i detali... Pobuczałem sobie rano przed pracą, w ukryciu, w łazience. Buczę sobie teraz, wieczorem. Nie chcę wcale ale czasami tak jest, że się samo płacze. Samo z siebie, tak zwyczajnie. Kim byłbym dziś, gdyby nie tamta decyzja wtedy? Gdzie byłbym dziś? Nie mogę powiedzieć, że żałuję tamtej decyzji, bo jakby nie patrzeć tak wiele przez ten czas się nauczyłem, tak wiele zobaczyłem, doświadczyłem... Żałuję tylko popełnionych błędów, bo mimo, że wiele mnie nauczyły to ich skutki są nieodwracalne. A to boli najbardziej. Żałuję przyjaźni, które przykrył czas. Ci ludzie tak często wracają w myślach. Podobnie jak miejsca... Codziennie brakuje ich tak samo, nieustannie, niezmiennie tak samo. Najbardziej żałuję jednak tego, że nie mogę swojej codzienności dzielić z ludźmi, których kocham. Zwykłych codziennych czynności jak wypicie kawy czy rozmowa. Przez telefon to nie to samo. Boli. Tak bardzo boli... Wiem, że już kiedyś zamieściłem tutaj ten kawałek. Dziś zrobię to raz jeszcze, bo oprócz słów, których czasami nie da się znaleźć, ta muzyka oddaje wszystko to, co dzisiaj i każdego dnia we mnie, w mojej duszy... Dobrej nocy.
środa, 29 września 2010
“Reason”
You said with a smile on your face there is no reason for anyone to blame
so why am I feeling guilty then for this game we play?
You said with a smile after all there is no space for love to be born
can you find any reason then why is my heart feeling so torn?
środa, 15 września 2010
Rozmowy z Panem B.
Dziadkowi [*] w 12 rocznicę
Jakże powraca w myślach ten czas wiadomość-sztylet co nas przeciął o świcie
Jakże niełatwo wierzyć mi dzisiaj, że z tchnieniem ostatnim nie kończy się...
życie
Wróciłem właśnie z kościoła. Ta cisza, kiedy nie ma tam nikogo, daje mi jakiś wewnętrzny spokój i pozwala na poukładanie w sobie wszystkiego. Czasami tak ciężko wierzyć, zwłaszcza w takich chwilach kiedy wiara powinna być największym oparciem, a okazuje się dosyć słabym ogniwem, który tak nieporadnie próbuje złożyć to wszystko. A może tym słabym ogniwem jest właśnie człowiek, zbyt maluczki, by pojąć to wszystko? Dwanaście lat temu zmarł mój Dziadek. Najukochańszy, Najwspanialszy, Najcudowniejszy. Nie istniało nic czego bym nie zapragnął i czego nie mógłbym mieć. Często myślę o tym co by było, gdyby... I ciężko cokolwiek wygdybać ale jednego jestem pewien- mój świat byłby znacznie lepszy... Wróciłem właśnie z kościoła. Na wszystkie moje pytania odpowiadała cisza. I Jego nieustannie otwarte ramiona...
poniedziałek, 13 września 2010
Jarosław Kukulski [*]
Okropnie smutny to dzień. Historia zatoczyła znów swój przeklęty krąg. Choć w całym tym smutku jedna tylko nadzieja- że teraz już nic nie stanie Im na drodze. Że w pewien sposób Jej tragicznie przerwana podróż 30 lat temu zakończyła się dla nich obojga właśnie dzisiaj. Że ten czas rozłąki dobiegł kresu i od dziś, tam gdzie są- z pewnością panuje radość. Że od dziś jest tyle słońca nie tylko w całym mieście, ale również w całym niebie...
wtorek, 07 września 2010
"Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki..." Aluniu, dziś się dowiedziałem... Przepraszam, że nie dzwonię ale i tak nie wiedziałbym co powiedzieć, w takich chwilach nie istnieją właściwe słowa. Choć mimo tego, mam nadzieję, że wiesz, że jestem gdzieś tam i myślę o Was bez przerwy. Zwłaszcza dziś. Bądź dzielna. Ściskam Cię mocno. B.
czwartek, 24 czerwca 2010
W poczekalni...
Siedze na lotnisku i czekam na samolot. Sraczka, nerwy i w ogole wszystko. Ruch tutaj pelna para, ten poganski kraj nie zasypia nigdy. Nie spie i spac pewnie nie bede, wygladajac zza okna w strone silnikow i sprawdzajac czy nie leca z nich iskry lub czy nie odpadlo skrzydlo. Zaraz sie zerzygam. Do milego...
wtorek, 15 czerwca 2010
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||