| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Kategorie: Wszystkie | Dziennik | Słowem malowane | Tarot | W obiektywie
RSS
niedziela, 24 lipca 2011
Głowę chyląc...

Ofiarom... [*]

 

Myśli jak fiordy dziś potargane

w minucie ciszy

przystają

nagle

 

na widok ciał niewinnych ludzi

dryfujących po wodzie

bezwładnie-

 

przez te kule z pistoletu

co się we włosy

im wplotły

bezładnie.

 

Dziewięćdziesiąt trzy świece pamięci

płonie w mych oczach

słono

 

bezradnie...

   

 

 



niedziela, 10 lipca 2011

 

ODLOT

 

W milczeniu słucham- bezsilnie

jak się z hukiem rozdziera

coraz szybciej targane

powietrze

 

i coraz szersze

zatacza

kręgi.

 

W skupieniu czekam- bezradnie

 jak coraz wyżej się wznosi

przeciw wszelkim

prawom

 

i podniebny

obiera

szlak.

 

Twarz ukrywam w mokrych dłoniach

gdy okrutnym rykiem silników

znów nam niebo

tnie na pół

 

metalowy

ptak.




   

sobota, 09 października 2010

 

W Dniu Urodzin- Bratu,

co miał serce słodsze

od miodu-

dedykuję

 

 

Wtedy, w dniu Twych ostatnich urodzin,

pamiętasz?


W każdej kawiarni na rogu

aż do znudzenia kawa


z szarlotką.


W kawiarni wspomnień na rogu

dziś tylko łzy mi podają


na słodko...

 

 


piątek, 08 października 2010

"Blizny"

 

Co dnia nieprzerwanie próbuję

pięć lat jak pięć kolców

wyrwać z pamięci

koniecznie.


Co dnia nieustannie się staram

pięciu palców odbitych

blizny maskować

na twarzy      


tak bezskutecznie...


 

Dziś mija pięć lat od mojego wyjazdu do Anglii. Smutno okrutnie i to wszystko co można napisać. Każdy moment tego dnia wraca tak bardzo. Każda chwila rozdziera na kawałki. Zadziwiające ile ludzka pamięć jest w stanie pomieścić szczegółów i detali...  Pobuczałem sobie rano przed pracą, w ukryciu, w łazience. Buczę sobie teraz, wieczorem. Nie chcę wcale ale czasami tak jest, że się samo płacze. Samo z siebie, tak zwyczajnie.

Kim byłbym dziś, gdyby nie tamta decyzja wtedy? Gdzie byłbym dziś? Nie mogę powiedzieć, że żałuję tamtej decyzji, bo jakby nie patrzeć tak wiele przez ten czas się nauczyłem, tak wiele zobaczyłem, doświadczyłem...

Żałuję tylko popełnionych błędów, bo mimo, że wiele mnie nauczyły to ich skutki są nieodwracalne. A to boli najbardziej. Żałuję przyjaźni, które przykrył czas. Ci ludzie tak często wracają w myślach. Podobnie jak miejsca... Codziennie brakuje ich tak samo, nieustannie, niezmiennie tak samo.

Najbardziej żałuję jednak tego, że nie mogę swojej codzienności dzielić z ludźmi, których kocham. Zwykłych codziennych czynności jak wypicie kawy czy rozmowa. Przez telefon to nie to samo. Boli. Tak bardzo boli...


Wiem, że już kiedyś zamieściłem tutaj ten kawałek. Dziś zrobię to raz jeszcze, bo oprócz słów, których czasami nie da się znaleźć, ta muzyka oddaje wszystko to, co dzisiaj i każdego dnia we mnie, w mojej duszy...

Dobrej nocy.



środa, 29 września 2010

Reason”


You said with a smile on your face

there is no reason for

anyone to blame


so why am I feeling guilty then

for this game

we play?


You said with a smile after all

there is no space for love

to be born


can you find any reason then

why is my heart feeling

so torn?

 

 


środa, 15 września 2010
Rozmowy z Panem B.

Dziadkowi [*]

w 12 rocznicę

 

Jakże powraca w myślach ten czas

wiadomość-sztylet

co nas przeciął

o świcie


Jakże niełatwo wierzyć mi dzisiaj,

że z tchnieniem ostatnim

nie kończy się...


życie

 

 

 

Wróciłem właśnie z kościoła. Ta cisza, kiedy nie ma tam nikogo, daje mi jakiś wewnętrzny spokój i pozwala na poukładanie w sobie wszystkiego.

Czasami tak ciężko wierzyć, zwłaszcza w takich chwilach kiedy wiara powinna być największym oparciem, a okazuje się dosyć słabym ogniwem, który tak nieporadnie próbuje złożyć to wszystko. A może tym słabym ogniwem jest właśnie człowiek, zbyt maluczki, by pojąć to wszystko?

Dwanaście lat temu zmarł mój Dziadek. Najukochańszy, Najwspanialszy, Najcudowniejszy. Nie istniało nic czego bym nie zapragnął i czego nie mógłbym mieć. Często myślę o tym co by było, gdyby... I ciężko cokolwiek wygdybać ale jednego jestem pewien- mój świat byłby znacznie lepszy...

Wróciłem właśnie z kościoła. Na wszystkie moje pytania odpowiadała cisza. I Jego nieustannie otwarte ramiona...


poniedziałek, 13 września 2010
Jarosław Kukulski [*]

Okropnie smutny to dzień. Historia zatoczyła znów swój przeklęty krąg. Choć w całym tym smutku jedna tylko nadzieja- że teraz już nic nie stanie Im na drodze. Że w pewien sposób Jej tragicznie przerwana podróż 30 lat temu zakończyła się dla nich obojga właśnie dzisiaj. Że ten czas rozłąki dobiegł kresu i od dziś, tam gdzie są- z pewnością panuje radość.

Że od dziś jest tyle słońca nie tylko w całym mieście, ale również w całym niebie...

 

 


 

wtorek, 07 września 2010

"Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki..."

Aluniu, dziś się dowiedziałem... Przepraszam, że nie dzwonię ale i tak nie wiedziałbym co powiedzieć, w takich chwilach nie istnieją właściwe słowa. Choć mimo tego, mam nadzieję, że wiesz, że jestem gdzieś tam i myślę o Was bez przerwy. Zwłaszcza dziś. Bądź dzielna. Ściskam Cię mocno.

B.

czwartek, 24 czerwca 2010
W poczekalni...

Siedze na lotnisku i czekam na samolot. Sraczka, nerwy i w ogole wszystko. Ruch tutaj pelna para, ten poganski kraj nie zasypia nigdy. Nie spie i spac pewnie nie bede, wygladajac zza okna w strone silnikow i sprawdzajac czy nie leca z nich iskry lub czy nie odpadlo skrzydlo. Zaraz sie zerzygam.

Do milego...

wtorek, 15 czerwca 2010

 

"Spośród wszystkich wymyślonych przez czlowieka sposobów zadawania bólu sobie samemu- najgorszym jest Miłość".

 


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13